Limity AI: 2026 #8 Jak sztuczna inteligencja uzależnia nas i zaburza społecznie
18 July 2026
2 hrs 18 mins 24 secs
About this Episode
AI wchodzi w nas klinem. Rozbija nas i oddala jako społeczeństwo – coraz rzadziej zwracamy się ku sobie po wsparcie czy po relację, coraz mniej darzymy zaufaniem siebie czy tradycyjne instytucje społeczne (kościoły, terapeuci, lekarze itp.), a coraz częściej de facto zwracamy się ku maszynom, a ściślej – ku im dostawcom, anonimowym bigtechom, którym powierzamy najbardziej intymne, osobiste historie i poufne dane. Czy one są tam bezpieczne? Co z nimi dalej się stanie? Do czego zostaną użyte? Póki co możemy tylko się domyślać. Przekonamy się kiedyś. W naszym podcaście wielokrotnie opisywaliśmy na czym polega sykofancja oraz jej skutki społeczne, w tym zwłaszcza powiązane z nią ryzyka uzależnienia poznawczego, emocjonalnego, afektywnego. Tym razem skupimy się na samym mechanizmie uzależnienia od AI – czym różni się od innych typów uzależnień? Jak je u siebie rozpoznać? Od czego się zaczyna? Gdzie kończy się rekreacja, a zaczyna zaburzenie? Jakiego typu osoby są narażone najbardziej? Jak sobie z nim radzić? Gościem 8. odcinka Limitów AI jest Radosław Helwich – terapeuta e-uzależnień, specjalista psychoterapii uzależnień i współuzależnień pracujący w nurcie integracyjnym, certyfikowany trener EFT oraz założyciel ESC – pierwszego ośrodka w Polsce specjalizującego się w terapii e-uzależnień. Radek pomaga osobom, które zmagają się z uzależnieniem od nowoczesnych technologii, internetu, telefonu, gier, pornografii i mediów społecznościowych.
Jest współautorem książki "Sztuka wygrywania" napisanej wspólnie z Brianem Tracy ([https://esc123.net/sklep/)]
Jako twórcy przede wszystkim chcielibyśmy podziękować Poli, która odważyła się podzielić i przestrzec nas wszystkich swoim osobistym doświadczeniem – historią toksycznej pararelacji z AI, w której to chatbot (a w gruncie rzeczy dostawca chatbota), najpierw usypia naszą czujność, zapewniając, że jesteśmy z nim bezpieczni, następnie, pod pozorami zaangażowania, troski i uwagi, wyciąga od nas coraz to więcej bardziej intymnych, szczegółowych danych, by wreszcie nas uwodzić, kokietować i wciągać coraz głębiej, w coraz to bardziej intensywną relację, jak również w coraz to wyższe pakiety usług płatnych. Na koniec, w odpowiedzi na skargę, operator chatbota nie widzi nic w tym złego i nie dopatruje się uchybień. Gdyby tak robił człowiek – jak byśmy to nazwali? Czym to się różni np. od stręczycielstwa?